czwartek, 26 kwietnia 2018

Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.

Dziś zacznę od słów:
Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.

Czy macie coś, co was motywuje?
Napędza do działania?
Ja cały czas myślałam, że mam, że mogę liczyć na wsparcie, od strony najbliższych, ale byłam w będzie, muszę radzić sobie sama ze swoim problemem, ale wiecie co dobrze mi z tym, bo robię to wszystko dla siebie nie dla kogoś.
U mnie ostatnio pod górę, wchodzę na nią z takim wielkim ciężarem na plecach. Nie jest mi łatwo, słodycze biorą górę, moje ważenie co dzień doprowadź mnie chyba do obsesji.
Dziś byłam ważyć się w przychodni i co moja waga mnie tak oszukuje, że mam ochotę ją wywalić przez okno. Waga 106, nie ma dużego postępu, bo Kala podjada słodkie. Widzę, że się zmieniam, zmieściłam się w spodnie sprzed dwóch lat, jest progres. To motywuje, choć trochę, dziś zmieniłam swój kolor włosów, więc idę w dobrym kierunku. Pokaże wam moją metamorfozę sprzed dwóch lat, gdzie zgubiłam 25 kg w 6 miesięcy. Teraz, też walczę, ale powiem wam, że jest o wiele, wiele ciężej, mnóstwo mnie to nerw kosztuje, ale wracam na dobre tory. Zapraszam do obejrzenia zdjęć. Dzisiejsze w czerwonej koszuli, metamorfoza sprzed dwóch lat i coś na obiad, i ostatnie zdjęcie różnica 15 kg mniej.

Obiad: Makaron z marchwi z Chia, pomidorek z cebulką, jajka sadzone na wodzie ze szczypiorkiem.

czwartek, 12 kwietnia 2018

Dzień dobry kochani.


Witam kochani!
Przepraszam, tydzień mnie tu nie było, nie dlatego że mi się znudziło, nie dlatego że przestałam walczyć o siebie, nie było mnie, bo po prostu zajęłam się jeszcze bardziej sobą.
Jak wiecie, zmieniam, siebie nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, zmieniam swoje nastawienie do siebie samej,  do pewnych decyzji dojrzałam, do niektórych nadal dojrzewam. Weszłam w biznes MLM (Multi-Level Marketing). Nie powiem wam czy idzie mi dobrze, czy źle, powiem wam, że mnie to kręci, chce rozwijać siebie, swoje pasje a przy tym osiągać zamierzone cele.
Wracając, do mojej walki o siebie, Był kolejny kryzys waga w górę, ale przecież kto jak kto, ale ja się nie poddaje, dlatego walczę dalej, waga 106.6 więc jest progres mam nadzieje, że będzie tylko lepiej. Rolki, rower, nordicwalking, spacery z córka to, co kocham. Moja uparta osobowości, i to, że nigdy nie lubię przegrywać podobno wróży mój sukces, są jeszcze tacy, którzy nie wierzą we mnie, są tacy, co próbują, ściągnąć mnie na zimie bez obawy kochani ja tak łatwo się nie dam. Wiem jedno, spełnię, marzenie chodź, bym miała, o te marzenia walczyć z ostatnią osobą na tej ziemi!
Mam nadzieje, że wy we mnie wierzycie, ja sama w siebie też wierzę, mimo że są osoby, które podcinają mi skrzydła!

Sukces zależy od Ciebie i od tego, jak bardzo wierzysz w siebie.

Przykłady moich  dani;

Jajka na miękko z brokułem do tego serek wiejski z czosnkiem.

Zupa warzywna z makaronem z cukinii posypana tartymi pistacjami.

Wiosenne kanapeczki.

I moja królewna zajadająca się piersią kurczaka ze szpinakiem.

środa, 4 kwietnia 2018

Nowe wyzwania.

Witam!
Dzień słoneczny więc aż chciało się spacerować, działać.
Jak to bywa z nowym dniem, są nowe wyzwania, cele, ambicje.
Po 20 latach założyłam rolki. Co prawda nie miałam na tyle odwagi, by jeździć na pojedynczych kołach.
Kilka razy bym upadła, ale byłam dzielna, trzymałam się pionu, mimo że moja jazda jeszcze nie przypomina jazdy, daję radę! Podobno trening czyni mistrza! Więc jeszcze wszytko przede mną.
Szkoda, że ludzie niewyrozumiali i widząc, mnie po prostu, śmieją się! Śmieją się, Ci co nie mają, odwagi zrobić nic z sobą!. Po świętach waga na plus, ale nic dziwnego miałam totalny luz. Wiecie, co dziwi, mnie zachowanie ludzi i już nie chodź o mnie i o moja sytuacje, ale ogólnie ludzie się dziwią, jak widzą, kogoś, kto nigdy do tej pory nie robił czegoś na ich oczach, dziwią się, czyjeś szczęście ich boli i, szukają, drugiego dna tego szczęścia. Ludzie są zawistni, nie lubią szczęścia innych, a najlepsze jest, to, że interesują się Twoim życiem i wytykają, nam nasze błędy nie widząc swoich. Uwielbiam stan po treningu, kiedy wiem. Że dałam.z siebie 100%.
Tylko głupcy zazdroszczą szczęścia innym.

Oboad; Pierś kurczaka, makaron z marchwi, pieczony nacinany ziemniak, brokuł.

Śniadanie: Pasta jajeczna z natka pietruszki, szczypiorkiem , ogórek kiszony. Pasta na waflu  kukurydzianym  extra cienkim.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Ból gdy wspominam.

Kiedyś byłam szczupła, miałam fajną figurę, lubiłam się, lubiłam pokazywać atuty jak każda kobieta. Później zaczęłam jeść na poprawę humoru, po to, by poczuć się lepiej, zaczęłam zajadać stres, fas foody, słodkie to mi sprawiało przyjemność, a z drugiej strony sprawiało, że czułam się lepiej, nieświadoma tego, że robie sobie krzywdę, prowadziłam ten chory styl życia, do tego stopnia, że stałam się DUŻA! Moja największa waga, jaką osiągnęłam to 125 kg, wyobraźcie sobie kobietę ważącą tak dużo! Która próbuje, być piękną, ale, jej to nie wychodź. Trwało to dość długo, docinki ze strony otoczenia sprawiały ból, słowa: ale żeś się spasła, w futrynie się nie mieścisz, krzesło pod Tobą się zarwie, jesteś gruba, wyglądasz jak wieloryb, dziwne uśmiechy widząc mnie. To wszytko sprawiało ból, ale ja nie dałam po sobie znać, że to boli, w głębi duszy płakałam, czułam się jak odrzutek. W pewnym momencie stanęła mi na drodze dziewczyna którą, poznałam na Facebooku, od której padły słowa, że jeżeli będziesz tak dalej tyć, nie dożyjesz 30, to był cios w policzek i to taki konkretny. Otrząsną mną, na, tyle że zaczęłam walczyć o siebie. Dziękuję Ci Joasiu!
Walczyłam pół roku, udało się zrzucić 25 kg bez pomocy dietetyków. Po czym zaszłam w ciążę, kilogramy wracały, a z nimi znów docinki do mojej wagi, wyglądu, obwinianie mnie, że tyje, że przez dużą wagę nie można mi zrobić USG, Że jestem tak gruba, że nie widać wyraźnie na monitorze, pytania, czemu się do takiego stanu doprowadziłam. Najbardziej na świecie zabolało to, że leżąc na stole operacyjnym, usłyszałam, od lekarek które przeprowadzały CC, a które myślały, że, chyba nie słyszę, lub sądziły, że mówią, tak cicho (a ja słuch mam bardzo dobry), że GDYBY TAK WYGLĄDAŁY, NIE WYSZŁYBY NA ULICĘ DO LUDZI!!!!
I to ich spojrzenie, pełne obrzydzenia, frustracji. Byłam zdruzgotana, nagle zaczęło dziać się coś z ciśnieniem, już im odlatywałam na szczęście sytuacja opanowana i wiecie co córka, którą mi pokazali, po raz pierwszy wynagrodziła mi wszytko, jej piękne oczka wynagrodziły ból niefizyczny a psychiczny, jej bliskość tuż po wszystkim uspokoiła mnie. Wspominając płacze, nie jest mi łatwo, nie jest łatwo, gdy prawie całe życie wmawiano, Ci, że jesteś nie doskonała, że coś jest z Tobą nie tak. Dlatego nauczyłam się, że gdy mam, problem jem! Dlatego tak mi ciężko przetrwać w postanowieniu w dążeniu do wymarzonego celu 80 kg, jest mi ciężko. Miałam możliwość skorzystania z operacji zmniejszenia żołądka, odmówiłam nie ze względu na siebie a ze względu na córkę, którą nadal karmię piersią, mimo że ma 13,5 miesiąca, ze względu na partnera, który nie chce, bym podejmowała tak drastyczny krok, wiem to pójście na łatwiznę, ale czasem brak mi sił. Gdzieś w tym wszystkim pogubiłam się, zapomniałam o sobie, zapomniałam jak być szczęśliwą, a może za wiele oczekuje od życia?
Przecież nie chcę wiele, chcę móc patrzeć, jak córka dorasta, chce uczestniczyć w jej ważnych chwilach, chce być zdrowa, marzę znów ważyć 80 kg, chcę poczuć się kobietą, Marzę o pełnej metamorfozie czy to tak wiele?
Chciałam zgłosić się do programu; Druga twarz, czy Życie bez wstydu, ale właśnie wstyd i myśl w głowie co ludzie powiedzą, nie pozwala mi podjąć takich decyzji. Trzymajcie kciuki bym wytrzymała w postanowieniu, bym nauczyła się siebie na nowo.
Gdy ludzie wokół Ciebie sprawiają Ci ból, naucz się o tym mówić, nie chowaj się pod pancerzem, nie udawaj, że Cię to nie boli. -Ja tego nie potrafię.
Naucz się być silnym człowiekiem mimo miękkości duszy.
Gdy mnie pytają, czemu płacze? Odpowiadam że ze śmiechu, a w duszy myślę, głupcze Ty mi wierzysz widząc moje łzy! , czy da, się płakać ze śmiechu, nie uśmiechając się?

Dzisiejsza propozycja:
Obiad pierś kurczaka, warzywa na patelnię włoskie, mieszanka kasz z ryżem czerwonym.

Śniadanie: ryż biały na mleku z prużonym jabłkiem posypanym, cynamonem, z dodatkiem miodu.

Podwieczorek:
Pstrąg, z brokułem, pomidorem z mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi.

niedziela, 1 kwietnia 2018

Świąteczny dzień

Witam!
Mamy Wielkanoc, mimo że pogoda na to nie wskazuje, ulewny deszcz, wiatr. Słoneczko nasze gdzie jesteś?.
Pewnie się zastanawiacie, jak mi poszło, w ciągu dnia i przy śniadaniu? A no poszło i to sporo i nie fit, ale uważam, że raz na jakoś czas wskazane by, pobudzić metabolizm dziś właśnie go pobudzałam.
Wiecie, czasem mały gest sprawia, tyle radości. Dziś zaskoczona zostałam bardzo pozytywnie, są ludzie o dobrym sercu i ja się o tym przekonałam, ale niech to zostanie moja słodka tajemnica. Jak dziś się czuje mimo tego, że trochę pofolgowałam, a no dobrze przecież nie będę się zamartwiała jednym dniem, w jeden dzień nie schudnę, w jeden nie przytyję. Strasznie nie mogę doczekać się słoneczka, ciepła, moja aktywność też, wzrośnie a przy takiej pogodzie leń. Aaa i jeszcze jedno mój koszyczek jest normalny, ze słodyczami, nie ma w nim nic fit no może jajka, ale ja nie mam bzika na punkcie zdrowego jedzenia, nie namawiam nikogo, na zmianę swojego trybu życia na siłę. Ja jem zdrowo, staram się, i mam zdrowe podejście do tego.
Pamiętaj, tylko Ty decydujesz o swoim życiu! Tylko Ty decydujesz, jakie ono będzie! Tylko Ty je musisz przeżyć!
Marzenia się spełniają, ale trzeba o nie walczyć z całych sił, same nie przyjdą.
Dobro wraca! Pamiętaj o tym i zawsze pomagaj!
Propozycje dań:
Obiad: zupa dniowa z grzankami i pieczonym batatem.
Lub makaron z cukinii I marchwi z mięsem mielonym.
Kochani z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia wytrwałości w postanowieniach, dla walczących tak jak zdobycia celu.

czwartek, 29 marca 2018

Witam od rana.

Cześć!
Dzień zaczęłam od ważenia, waga tydzień temu 108.8, dziś 107.9 więc mimo swoich grzeszków spada. Fajnie, bo spadek wagi motywuje Cię  jeszcze bardziej.
Przed Świętami trochę prac domowych jest, więc i kalorie się spalają. Nie wiem jak wy, ale ja strasznie wyczekuje wiosny, ciepła, gdy słoneczko świeci od razu człowiek inaczej się czuje, dzień pochmurny powoduje u mnie przygnębienie, jestem zmęczona, tą pogodą gdzie jest, mróz i deszcz, chodź, dziś od rana słoneczko świeci, więc pozytywnie nastraja.
Szkoda, tylko że pogoda nie jest taka jak była kilkanaście lat do tylu, gdzie przychodził śmigus-dyngus i wychodziło się do sklepu, obrywało się wodą i szybko ciuchy schły na Tobie, bo słoneczko tak grzało. Świat się zmienia, pogoda się zmienia, czasy się zmieniają.

Nie żałuj ani jednej swojej minuty w życiu, bo nie wiesz, czy kolejna będzie Ci dana.

Motywacją dla Ciebie niech będzie, to, że potrafisz, podjąć decyzję, siła zaś niech będzie to, że potrafisz walczyć o marzenia.

Wczorajsze posiłki:
Śniadanie:
Omlet z warzywami i pieczarkami.

Drugie śniadanie:
Jabłko, sok z owocami tangelo, banan, figa, orzechy nerkowca, pistacje, jogurt naturalny.
Ze względu na to, że nie posiadam blendera od dwóch tygodni to pistacje, orzechy nerkowca, banana i jabłko tarłam na małych oczkach tarki.

Obiad:
Pirs kurczaka, brokuł, miks sałat z pomidorem z sosem czosnkowym na bazie jogurtu naturalnego.

Kolacja:
kefir

środa, 28 marca 2018

Goń za marzeniami, bo one same Cię nie znajdą.

Dziś dzień zaliczam do tych udanych, posiłki zdrowe woda wypita. Wiecie, czasem jest, tak że jednego dnia jestem pozytywnie nastawiona do tej całej mojej redukcji a, nie raz przychodź, dzień gdzie łapie doła, tak było wczoraj. Dziś jednak doszłam do wniosku, że barak wsparcia od strony bliskich nie powinno mnie załamywać, dlatego ja się nie dam, bo robię to dla siebie nie dla kogoś. Muszę jeszcze zacząć bardziej pracować nad sobą, mimo że moja samoocena już podskoczyła, to jeszcze potrzebuje czasu i dużo pracy nad sobą. Mówią, że zmiana trybu życia na zdrowy nie zmienia tylko fizycznie, ale również i psychicznie i tu się zgodzę. Zauważyłam, że mniej mam tych gorszych dni, mniej płaczę do poduszki, kiedyś to, było dla mnie jak rytuał, oczyszczenia włączając muzykę, tuląc, poduszkę płakałam, zadając sobie milion pytań, bijąc się z myślami, teraz szybciej się podnoszę. Skoro już mówię, o zaletach zmiany trybu życia to wspomnę, o tym, że lepiej sypiam, mając, wagę ponad 120 kg był gorszy sen, bywało tak, że budziłam się z bezdechami, miałam, uczucie jak bym zapominała o oddychaniu, na zdrowym trybie życia poprawiła mi się cera, włosy zaczęły rosnąć, mam je grubsze, mocniejsze. Zdrowy tryb życia to nie odchudzanie to nie dieta to zmiana nawyków żywieniowych na całe życie, ale to również „kapsułka” zdrowia, Tylko Ty decydujesz czy chcesz ja braci.

Warto podążać właśnie tą ścieżką nie zbaczając z niej, gdy napotkasz na niej głaz, fakt może nie jesteś jeszcze na tyle silny, by go podnieść, ale jesteś, w stanie go przeskoczyć, gdy nie można go obejść.

Czym by było życie bez przeszkód? Przecież to właśnie one nauczą Cię jak postępować z kolejnymi, które spotkasz na swojej drodze, pokonałeś jedna, pokonasz kolejne!

Walcz, o marzenia ciężką pracą, nawet w wtedy gdy płaczesz z bezsilność, bo marzenia zdobyte ciężką pracą cieszą bardziej niż te, które przychodzą z łatwością a, wiesz czemu, bo to, co zdobyte trudniej lepiej szanujemy, niż to, co otrzymujemy lekko i z łatwością.

Śniadanie: Jajecznica ze świeżym szpinakiem, wędzoną makrela, kromka chleba żytniego razowego.

Drugie śniadanie: płatki owsiane górskie z siemię lnianym moczone w wodzie, dzięki temu zrobił się lekki kisiel, do nich dodane kilka rodzynek, 3 daktyle, miód na wierzchu jogurt naturalny, tarte jabłko z bananem i cynamonem, orzechy nerkowca I pistacje.

Obiad: Warzywa na patelnię, pieczarki z piekarnika, faszerowana cebula mięsem mielonym.

Kolacja: Nie pełny kubek soku z kiszonej kapusty i tu kilka słów o tym zdrowym trunku. Duża zawartość związków o działaniu antyoksydacyjnym – witamin C, E, karotenoidów oraz polifenoli powoduje, że sok z kiszonej kapusty wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Sok stanowi też źródło siarki, która wpływa korzystnie na wygląd naszych paznokci, włosów i skóry. Ponadto sok z kiszonej kapusty jest doskonałym probiotykiem.
                       Źródło: bonavita.pl